Drukuj

Zapraszamy do obejrzenia pierwszego odcinka z cyklu Akademia Zdrowia. Program wemitowano na antenie TVP3, tematem odcinka jest kardiologia.

Film: Akademia zdrowia - kardiologia

Przyciski odtwarzacza:

Skróty klawiszowe do zarządzania odtwarzaczem:


Tekst alternatywny audycji telewizyjnej Akademia zdrowia - kardiologia

Programu Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dla pacjentów Akademia Zdrowia wyemitowanego na antenie TVP Łódź poświęcony chorobom kardiologicznym.

Naszymi gośćmi zgodzili się być między innymi:

Serdecznie zapraszamy!

Billboard

Na program zaprasza Łódzki Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wstęp redaktora prowadzącego program

Redaktor [głos z offu; widok na obraz bijącego serca na ekranie, widok na przechodniów na ulicy]: Waży niespełna pół kilograma, uderza średnio 72 razy na minutę. Serce to najważniejszy mięsień ludzkiego organizmu. Pompuje krew a wraz z nią tlen i substancje odżywcze do każdej jego komórki. Bywa jednak, że ta pompa zaczyna szwankować. Każdego roku ponad 9 tysięcy mieszkańców województwa łódzkiego przechodzi zawał serca.

Wypowiedzi ekspertów

Prof. Dr hab. Jarosław Drożdż kierownik Kliniki Kardiologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi: Co dwudziesta kobieta ma chorobę wieńcową, co dwunasty – trzynasty mężczyzna ma chorobę wieńcową. Za zawał odpowiada zamknięcie tętnicy wieńcowej i to jest najczęściej proces miażdżycowy, proces wieloletni, który rozpoczyna się już w dzieciństwie, na bazie niewłaściwych przyzwyczajeń, głównie opartych o słodycze.

Prof. Dr hab. Jarosław Drożdż kierownik Kliniki Kardiologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi[głos z offu; widok na palaczy, widok na ludzi uprawiających sporty, widok na chorych w szpitalu – przeprowadzane badanie EKG, widok na badanie krwi u pacjenta]: Później w wielu lat dwudziestu, trzydziestu, czterdziesty, kiedy nabywamy bardzo niekorzystnego, z naszego punktu widzenia, nałogu palenia tytoniu i następnie w czwartej, w piątej dekadzie życia, kiedy wzrasta nam cholesterol te trzy procesy oraz dodatkowy brak ruchu powodują zwężanie naczyń wieńcowych. Każdy z nas, kto myśli o zawale serca powinien zadać sobie cztery pytania. Czy rusza się często, czy ma właściwe ciśnienie tętnicze krwi, czy właściwy cholesterol, czy pali tytoń. Nadciśnienie tętnicze poprzez wieloletni proces, bo jest to często 10, 20, 30 lat to są to najpierw mikrourazy tętnic, a później jest stosunkowo większe uszkodzenie tętnic, na bazie których odkładają się złogi cholesterolowe. Jeżeli jest nadciśnienie tętnicze w obrębie takiej blaszki miażdżycowej może dojść do pęknięcia i to jest ten mechanizm z powstania ostrego zespołu wieńcowego czyli zawału serca. Cholesterol jest substancją fizjologiczną. Mamy go od urodzenia i mamy przez cały okres życia. Jeżeli u pacjenta cholesterolu jest więcej, to każde uszkodzenie ściany naczyniowej np. w przebiegu nadciśnienia skończy się pogrubieniem, takim mechanizmem naprawczym, gdzie cholesterol odgrywa kluczową rolę.

Wypowiedzi pacjentów

Stefan Aleksandrzak: Nie stosowałem żadnej diety. Jadłem hamburgery, takie domowe jedzenie. Mierzyłem cholesterol, ciśnienie, ale nie przywiązywałem do tego wagi.

Wypowiedzi ekspertów

Prof. Dr hab. Jarosław Drożdż kierownik Kliniki Kardiologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi: Palenie tytoniu stanowi największy czynnik uszkadzający naczynia. Palenie powoduje zwężenie tętnic wieńcowych i dodatkowo zwiększenie krzepliwości. Można mieć taką sytuację, że można mieć zawał serca tylko pod wpływem kilku papierosów na bazie tych dwóch mechanizmów.

Wypowiedzi pacjentów

Marian Fikus: Paliłem do trzydziestu papierosów dziennie, tak średnio paczkę, półtorej paczki dziennie. No i przyszedł ten dzień, ścisnęło mnie, złapało i od tej pory zmieniłem swoje życie, rzuciłem palenie papierosów.

Wypowiedzi ekspertów

Dr Jan Ruxer Klinika Kardiologii Interwencyjnej, Kardiodiabetologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi: Cukrzyca jest jednym z poważniejszych czynników ryzyka zawału serca. Wiemy, że ponad polowa pacjentów, którzy mają zawał serca choruje na cukrzycę.

Dr Jan Ruxer Klinika Kardiologii Interwencyjnej, Kardiodiabetologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi[głos z offu; widok na badanie cukru we krwi pacjenta]: Co najmniej 20% nowych cukrzyc, to są cukrzyce rozpoznane w okresie okołozawalowym. Wiąże się to głównie z tym, że cukrzyca jest powikłaniem, chorobą dotyczącą naczyń krwionośnych.

Jolanta Kręcka dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia: Funkcjonuje u nas program profilaktyczny chorób układu krążenia. Mieszkańcy, którzy mają w danym roku 35, 40, 45, 50, 55 lat, mają możliwość zgłoszenia się do swojego lekarza POZ i tu podkreślam – wszystkie POZ mają obowiązek realizacji tego programu. Po wywiadzie z lekarzem, po zbadaniu poziomu cholesterolu, po zmierzeniu ciśnienia lekarz określa ryzyko i decyduje czy pacjent w danym momencie nie jest zagrożony i wyznacza mu kolejne badania np. za 5 lat, czy też jest pacjentem wysokiego ryzyka, a więc jest systematycznie kontrolowany, a także czy wymaga leczenia specjalistycznego.

Prof. Dr hab. Jarosław D. Kasprzak kierownik Kliniki Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi: Nie ma wieku, w którym ma się gwarancję, ze dany ból nie jest bólem zawałowym. Pacjent, u którego rozpoczyna się zawał serca najczęściej odczuwa silny bój pośrodku klatki piersiowej. Taki ból może mieć różny charakter, ale zazwyczaj nie jest kłujący. Najczęściej piecze, pali i rozrywa, gniecie. Ból jest silny niezależnie od wysiłku.

Prof. Dr hab. Jarosław D. Kasprzak kierownik Kliniki Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi[głos z offu; widok na przechodnia, którego łapie ból w klatce piersiowej, widok na pacjentów na Sali intensywnej opieki medycznej]: Może mieć promieniowania ku górze w kierunku żuchwy, czasami do ramion, do brzucha, czasami wręcz udaje ból brzucha. We wczesnej fazie zawału serca serce pracuje zdecydowanie mniej sprawnie i dołączają się do tego stanu objawy ogólne: człowiek czuje się słabo, ma zawroty głowy, może zacząć odczuwać duszność, poci się i całość tego obrazu staje się dość charakterystyczna. Cały problem polega na tym, aby to pacjent uznał te objawy za charakterystyczne i dostatecznie niepokojące, aby jak najszybciej poszukać pomocy lekarskiej.

Prof. Dr hab. Andrzej Lubiński kierownik kliniki Kardiologii Interwencyjnej Kardiodiabetologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi: Jeżeli widzimy, że w naszym otoczeniu jakaś osoba straciła nagle przytomność i upadła, zaczyna dziwnie oddychać, nie reaguje na bodźce, na nasze pytania musimy podejrzewać zatrzymanie krążenia czyli jedne z najgroźniejszych skutków zawału serca.

Prof. Dr hab. Andrzej Lubiński kierownik kliniki Kardiologii Interwencyjnej Kardiodiabetologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi[głos z offu; widok na pracę serca na monitorze komputera, widok na bezpiecznie układanego nieprzytomnego człowieka, widok na masaż serca na manekinie]: Rezerwy tlenu zazwyczaj mamy na 8 minut. Po 8 minutach mózg obumiera. Powinniśmy położyć osobę niezwłocznie na twardym podłożu na plecach, sprawdzić czy rzeczywiście nie ma z nim kontaktu. Należy chwycić go za brodę i za czoło, unieść głowę do góry, w taki sposób żeby udrożnić drogi oddechowe. Masaż serca klasycznie wykonuje się w taki sposób, że klękając koło pacjenta uciskamy rytmicznie dolną część mostka, w tempie około 100 razy na minutę.

Prof. Dr hab. Jarosław D. Kasprzak kierownik Kliniki Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi: Istotę zawału stanowi nagłe zamknięcie naczynia wieńcowego. Krew do pewnego obszaru kurczącego się mięśnia przestaje dopływać, skończy się zapas tlenu, substancji odżywczych, dochodzi do szybkiego uszkodzenia mięśnia.

Prof. Dr hab. Jarosław D. Kasprzak kierownik Kliniki Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi[głos z offu; widok na przejazd karetką]: Stąd tak dużą wagę przykładamy do tego, aby ambulans został wezwany jak najszybciej, wtedy kiedy nasze metody leczenia mają szansę zadziałać, kiedy żywe komórki mięśnia jeszcze w strefie zawału funkcjonują. Ten okres, który jest najlepszym do leczenia zazwyczaj się określa mianem tzw. złotej godziny.

Wypowiedzi pacjentów

Mirosław Dembski: Pracuję w takim zakładzie, gdzie mieliśmy dość dużą produkcję i dostarczałem jeszcze zamówienia do klientów. Wnosiłem to zamówienie na trzecie piętro i podczas tego wnoszenia zaczęło mi brakować tchu, brakowało powietrza, ale jakoś wniosłem to wszystko. Jak już schodziłem to odczuwałem ból w klatce piersiowej i zaczęło mi drętwieć pod brodą. Wsiadłem w samochód i przyjechałem do domu. W domu się trochę pokręciłem, potem się położyłem, nie mogłem spać bo bóle się nasilały no i liczyłem, że to przejdzie. Nie ma co czekać. Jak jest zagrożenie, czy jest jakiś ból z podobnymi objawami to natychmiast należy zgłosić się do lekarza. Samo nie przejdzie. To nie jest ból zęba.

Wypowiedzi ekspertów

Dr hab. Piotr Lipiec kierownik Zakładu Diagnostyki Kardiologicznej w Wojewódzkim Szpitalu specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego: U pacjenta przyjętego do szpitala z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego badanie echokardiograficzne pozwala na potwierdzenie obecności zaburzeń w funkcjonowaniu serca, które były wynikiem zawału oraz na wykluczenie innych rozpoznań, innych chorób, które wymagałyby różnego leczenia. Ponadto badanie echokardiograficzne pozwala na wykrycie powikłań zawału mięśnia sercowego takich chociażby jak ubytek w przegrodzie międzykomorowej, które również wymagają szczególnego leczenia w tym kardiochirurgicznego.

Dr Jan Peruga kierownik Pracowni Kardiologii Inwazyjnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi: Pacjent z zawałem serca, który trafia do szpitala powinien być jak najszybciej zdiagnozowany. Powinno być zdefiniowane naczynie, które odpowiada za jego aktualny stan, a więc na wstępie robimy koronografię. Jest to badanie, które pozwala uwidocznić jak wygląda anatomia naczyń wieńcowych.

Dr Jan Peruga kierownik Pracowni Kardiologii Inwazyjnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Wł. Biegańskiego w Łodzi[głos z offu; widok na badanie koronograficzne, wyniki obserwowane na monitorze komputera, widok na stent]: W momencie, w którym wiemy, które z naczyń jest zamknięte staramy się jak najszybciej, żeby ta zwłoka była jak najkrótsza otworzyć naczynie. Poprawiając przepływ zmniejszamy uszkodzenie mięśnia sercowego, zmniejszamy martwicę. Jeżeli zrobimy to szybko to uszkodzenie mięśnia sercowego będzie mniejsze. Udrażniamy za pomocą specjalnych cewników balonowych. W naczynie wstawiamy stent. Jest to rodzaj protezy wewnątrznaczyniowej, która pozwoli ustabilizować zmienioną ścianę naczynia, tak żeby utrzymać w sposób stały przepływ krwi w naczyniu.

Jolanta Kręcka dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia: Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia zakontraktował 10 pracowni hemodynamicznych, w tym aż 5 mamy na terenie miasta Łodzi. Kadrę mamy wysokospecjalistyczną więc Łodzianie mają gdzie się leczyć bardzo dobrze i bardzo fachowo. Nasze pracownie hemodynamiki pracują w systemie 24 – godzinnym. Jeżeli u pacjenta występują objawy zawałowe bardzo Państwa proszę dzwonić po pogotowie. Najbezpieczniejszy jest transport wtedy, kiedy przyjeżdża karetka.

Prof. Dr hab. Maria Krzemińska-Pakuła były Konsultant Wojewódzki w dziedzinie Kardiologii w Województwie Łódzkim: Jak udrożnimy to naczynie to pamiętajmy, że ono jest drożne, krew przepływa, ale jeśli pacjent nie będzie przestrzegał określonych zaleceń zdrowego stylu życia, nie będzie się racjonalnie odżywiał, nie będzie zachowywał pewnych takich form ruchu to miażdżyca będzie się rozwijać. Problem jest w tym, że niektórzy o tym nie pamiętają. Mimo, że śmiertelność w zawałach spadła, co zależy to od w 2 do 5 % zależy to od ośrodka, do jakiego trafił pacjent, od doświadczenia lekarzy to w okresie roku od przebytego zawału ciągle jeszcze ginie ponad 10% pacjentów, a 20% albo i więcej wraca do ponownej interwencji.

Prof. Dr hab. Maria Krzemińska-Pakuła były Konsultant Wojewódzki w dziedzinie Kardiologii w Województwie Łódzkim[głos z offu; widok na owoce i warzywa, widok na osoby rehabilitujące się]: Dlaczego tak jest? Przede wszystkim brak profilaktyki. Bardzo duże znaczenie przywiązuje się właśnie do tej prozdrowotnej diety, która sprowadza się do dużej ilości owoców i jarzyn. Zaleca się nawet 3 do 5 razy dziennie ich stosowanie. Ważne jest dostarczenie odpowiedniej ilości białka. Sól powinniśmy ograniczyć. Pacjenci po ostrych zespołach wieńcowych powinni być rehabilitowani. Tego nie ma. Zaledwie 6% pacjentów jest objętych rehabilitacją. Nie mamy oddziałów rehabilitacyjnych po prostu.

Prof. Dr hab. Zenon Gawor Konsultant Wojewódzki w Dziedzinie Kardiologii w Województwie Łódzkim: Pacjent po miesiącu od wyjścia ze szpitala. Powinien odbyć pierwszą kontrole kardiologiczną: badanie EKG, badanie echokardiograficzne. To badanie w miesiącu po wyjściu jest bardzo istotne w kontekście rokowania czy są szanse dalszego przeżycia oraz ocenę zagrożenia drugim zawałem serca. Ciśnienie tętnicze pacjent po zawale serca powinien kontrolować codziennie. To ciśnienie tętnicze nie powinno przekraczać wartości 140 na 90 mmHg. Również bardzo istotnym elementem jest kontrola poziomu glikemii. Każdy pacjent po przebytym zawale serca ma obowiązek przyjmowania dwóch leków przeciwpłytkowych.

Wypowiedzi pacjentów

Jakub Hober Stowarzyszenie Pacjentów „Ku Pokrzepieniu Serc” przy Ośrodku Rehabilitacji Kardiologicznej w Łodzi: Zrezygnowałem z komputera, ćwiczę codziennie. Wystarczy godzina intensywnego ćwiczenia i naprawdę człowiek będzie się lepiej czuł.

Witek Świątczak Stowarzyszenie Pacjentów „Ku Pokrzepieniu Serc” przy Ośrodku Rehabilitacji Kardiologicznej w Łodzi: W dniu zawału rzuciłem palenie. Pół roku rehabilitacji i moja zdolność wyrzutowa lewej komory wróciła prawie do normy zdrowego człowieka.

Wypowiedzi ekspertów

Jolanta Kręcka dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia: Bardzo istotny jest wpływ trybu życia i pamięć o tym, że tak naprawdę od 30. roku życia pracujemy na to, jak my będziemy funkcjonować mając lat 40, 70 czy 80. Zawsze podkreślam – proszę pamiętać, że starość to nie choroba, ale jak nam się życie wydłuża to o te lata starości. Warto być starym, ale sprawnym i zdrowym.

Billboard

Na program zaprasza Łódzki Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.