Drukuj

film z tłumaczem migowymProgram Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dla pacjentów Pora na seniora wyemitowanego na antenie TV TOYA. Kolejny odcinek poświęcamy problemom ze słuchem.

Film: Pora na Seniora. Problemy ze słuchem.

Przyciski odtwarzacza:

 


Tekst alternatywny audycji telewizyjnej  Pora na seniora. Leki75+.

Program Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dla pacjentów Pora na seniora wyemitowanego na antenie TV TOYA.

Z kolejnego odcinka programu ŁOW NFZ Pora na Seniora mogą Państwo dowiedzieć więcej na temat problemów.

Billboard

Na program zaprasza Łódzki Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wstęp redaktora prowadzącego program

Redaktor [głos z offu; widok na ucho]: Słuch można zniszczyć, na przykład za głośną słuchana muzyką czy zbyt częstym używaniem urządzeń zaopatrzonych w słuchawki. Jednak biologiczne starzenie się słuchu może zacząć się już około 25 roku życia. Słuch może słabnąć o jeden decybel na rok.

Wypowiedzi ekspertów

Dr hab. n med. Prof. nadzw. Wioletta Pietruszewska kierownik I Katedry Otolaryngologii UM w Łodzi, USK im. N. Barlickiego: Według Światowej Ochrony Zdrowia wiek podeszły to już powyżej 65 roku życia. Wiemy, że to w chwili obecnej zupełnie młodzi, dojrzali ludzie, bardzo często podejmujący działalność i kontynuujący swoją działalność zawodową, ale i społeczną czy sportową. Są to osoby aktywne na poziomie swojej własnej rodziny. Bardzo ważne jest, żeby te osoby mogły się w sposób wystarczający komunikować z otoczeniem, a tutaj narząd słuchu jest absolutnie niezbędny.

Dr n med. Andrzej Jankowski otolaryngolog USK im. N. Barlickiego: Pierwsze symptomy pogorszenia słuchu mogą się wstępnie kojarzyć z lekkim uczuciem przytkania, przygłuszenia ucha, ale nie tylko. Do tego pierwszego wrażenia gorszego słyszenia dochodzą objawy pod postacią chociażby szumu czy pisku w uchu, który w pierwszej fazie może nie iść w parze z niedosłuchem.

Wypowiedź redaktora prowadzącego program

Redaktor [głos z offu; widok na pacjentów w poradni otolaryngologicznej]: Senior mający problem ze słuchem powinien zgłosić się do poradni otolaryngologicznej, do czego potrzebne jest skierowanie. Jeśli potrzebny będzie aparat laryngolog wyda zlecenie.

Wypowiedzi ekspertów

Anna Leder Narodowy Fundusz Zdrowia Rzecznik NFZ: Ważne jest, żeby na tym zleceniu było napisane jaki to jest stopień niepełnosprawności, czyli jaki jest rodzaj niedosłuchu: I, II, III czy IV stopień. Musi być również zaznaczona jednostka chorobowa, która określa podstawę do tego, żeby pacjent dostał aparat słuchowy. Trzeba tego pilnować. Bez tych ważnych informacji na zleceniu, nie będzie mogło ono zostać potwierdzone przez Oddział Funduszu, a tym samym Państwu zrefundowane.  

Wypowiedź redaktora prowadzącego program

Redaktor [głos z offu; widok na lekarza w poradni otolaryngologii przygotowującego sprzęt do badania słuchu]: Limit refundacji aparatu słuchowego to 1 000 zł, aparat przysługuje co 5 lat. Gdy aparat nie wystarcza rozwiązaniem może okazać się operacja wszczepienia implantu ślimakowego.

Wypowiedzi ekspertów

Anna Leder Narodowy Fundusz Zdrowia Rzecznik NFZ: Implanty są bardzo kosztowne i są one zarezerwowane dla takich chorych, którzy nie mogą być protezowani aparatami słuchowymi. O tym decydują zawsze lekarze, nie urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia.  Lekarz decyduje czy pacjent kwalifikuje się do noszenia aparatu czy też konieczne jest wszczepienie implantu, co później wiąże się z wymianą takiego implantu i bardzo długą rehabilitacją.

Dr n. med. Marcin Durko otolaryngolog USK im. N. Barlickiego: Bezpośrednio po operacji pacjent nie słyszy nic. Hospitalizacja trwa średnio 3 doby. Pacjent ma założoną część wewnętrzną wszczepu, którego najważniejszą częścią jest elektroda aktywna, zakładana do ślimaka. Po 3 dniach pacjent jest wypisywany do domu.  Celem jest, aby elektroda odpowiednio leżała. Później w okresie od 4 do 8 tygodni po zabiegu pacjenta przyjmujemy po raz kolejny do szpitala zwykle na następne 3 doby i wtedy jest ta najbardziej spektakularna część zabiegu, czyli tzw. aktywacja wszczepu ślimakowego, podłączamy część zewnętrzną i dopiero wtedy jest ten moment, kiedy pacjent zaczyna coś słyszeć. Szczególnie spektakularne jest to w takim momencie, kiedy pacjent nie słyszał kilka, kilkanaście lat.

Wypowiedź redaktora prowadzącego program

Redaktor [głos z offu; widok na pacjentkę po wszczepieniu implantu]: Pani Magdalena problemy ze słuchem zaczęły się w dzieciństwie po przebytej odrze. Kilka lat temu przeszła przez operację wszczepienia implantu ślimakowego i długą rehabilitację.

Wypowiedzi ekspertów

Magdalena Młynarczyk (przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego): Cały czas, przez te cztery lata, chodzę do logopedy, pomimo tego, że nie mam problemów z mową to jednak chodzę. Po co? Bo na przykład problemem dla mnie zaraz po operacji, po uruchomieniu procesorów było rozróżnienie np. bączek i pączek, wrak i frak. Nie potrafiłam powiedzieć, który wyraz był mówiony. Po operacji trzeba włożyć ogrom pracy i wysiłku, i uzbroić się w cierpliwość. To proces bardzo powolny.

Koniec programu

Billboard: Na program zaprasza Łódzki Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.