Drukuj

 

CHOREMU NA POMOC

Wysoka gorączka, dławiący ból w klatce piersiowej mogą świadczyć o tym, że coś złego dzieje się w naszym organizmie, a nawet oznaczać zagrożenie życia. Kiedy wzywać lekarza na wizytę domową, a kiedy natychmiast dzwonić na pogotowie?

Przyzwyczailiśmy się do tego, że kiedy cokolwiek złego dzieje się w ochronie zdrowia, to słyszymy o braku pieniędzy. Ale w przypadku pogotowia i nocnej opieki medycznej ten argument jest nietrafiony. NFZ dość dobrze im płaci. Dobowy ryczałt dla karetki, której zespół składa się tylko z dwóch ratowników, to ok. 3 tys. zł - czyli więcej, niż dostaje niejeden szpital na izbę przyjęć, w której poza lekarzami i pielęgniarkami musi być też w gotowości laboratorium czy rentgen.

Dlaczego więc ciągle słyszymy o dramatycznych przypadkach dzieci i dorosłych, którym nie udzielono pomocy na czas? Jedna z przyczyn to zła organizacja opieki. Jej filarem miał być lekarz rodzinny, który zna swoich pacjentów, bo ma ich 2-3 tys. Sam jeździ na wizyty domowe i wie, kto jest przesadnie wyczulony, a kto się zaniedbuje, więc jak już chce pomocy, to musi być poważnie chory. 

Dekadę temu przeciw takiemu systemowi zaprotestowali jednak właściciele poradni rodzinnych. Twierdzili, że chce im się narzucić za dużo obowiązków za zbyt małe pieniądze. Ministerstwo Zdrowia ustąpiło. W efekcie kolejnych ustępstw mamy dziś punkty nocnej opieki medycznej, wktórych jeden lekarz przypada na 50 tys. mieszkańców. Nie zna ich, często dyżuruje tylko dorywczo. 

To nie zmieni się szybko. Jak sobie więc radzić w takim systemie, który zgotowali nam lekarze i zarządzający ochroną zdrowia?

NAJPIERW PORADNIA

Pierwszym miejscem, w którym powinniśmy szukać pomocy, jest nadal poradnia rodzinna, do której lepiej pasuje dziś nazwa poradnia podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Lekarz w każdej poradni POZ jest dostępny w godz. 8-18. Jeśli nie czujemy się na siłach, by iść do przychodni, możemy poprosić o wizytę domową. Gdy lekarz uzna, że to niezbędna wizyta, wte-dyjest bezpłatna. Ajeśli opinia będzie inna? Wte dy możemy szukać na własną rękę i wezwijmy innego lekarza prywatnie. Koszt zależy od miejsca zamieszkania. W mniejszych miejscowościach wizyta kosztuje w granicach 50 zl. W dużych miastach to często od 150 zl w górę.

POMOC W NOCY I W ŚWIĘTA

Po godz. 18 do godz. 8 rano następnego dnia, a także w dni wolne odpracy obowiązki poradni POZ przejmują punkty nocnej i świątecznej opieki medycznej. Dyżurują w nich ze społy składające się z lekarza i pielęgniarki. Jeden zespół przypada na maksimum 50 tys. mieszkańców Dyżurujący w przychodni lekarz udziela porad w ambulatorium, telefonicznie , a kie dy uzna to za konieczne - w domu pacjenta. NFZ zwraca jednak uwagę, że kiedy lekarz opuszcza punkt pomocy, jadąc na wizytę domową, na miejscu musi być pielęgniarka. Świadczenia nocnej i świątecznej opieki lekarskiej są oczywiście bezpłatne i udzielane bez skierowania. Od marcawpunktachobowiązuje rejonizacja. Dotyczy to tylko dużych miast, w których NFZ podpisał kontrakty z więcej niż jednym punktem nocnej opieki. Musimy wtedy dzwonić lub jechać do tego, który obejmuje naszą część miasta. Jeśli jednak potrzebujemy porady czypomocy ajesteśmy poza miejscem zamieszkania, rejonizacja nas nie obowiązuje.

Z CZYM DO LEKARZA NOCĄ

NFZ poucza, że pacjent może skorzystać z punktu nocnej i świątecznej opie-kiwrazie:nagłegozachorowania,na-głego pogorszenia stanu zdrowia (gdy nie ma objawów, które mogą świadczyć o bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia), gdy leki dostępne bez recepty, na przykład obniżające gorączkę, nie przyniosły poprawy, a także wtedy, gdy zachodzi obawa, że czekanie do rana, aż otworzą przychodnię, może niekorzystnie wpłynąć na nasze zdrowie.

Dla łatwiejszej orientacji NFZ wymię nia konkretne przypadki: zaostrzenie dolegliwości choroby przewlekłej (np. kolejnynapad astmy oskrzelowej z umiarkowaną dusznością), infekcja dróg oddechowych z gorączką wyższą niż 39 st. C, szczególnie u małych dzieciiludzi wpodeszłym wieku, bóle brzucha, nieustępujące mimo leków rozkurczowych, bóle głowy, nieustępujące mimo leków przeciwbólowych, biegunka lub wymioty, szczególnie u dzieci lub osób w pode szłym wieku, zatrzymanie wiatrów, stolca lub nagłe bóle krzyża, kręgosłupa, stawów, kończyn itp., zaburzenia psychiczne (zwyjątkiem agresji lub próby samobójczej - wtedy należy wezwać pogotowie ratunkowe).

W ramach nocnej i świątecznej opieki przysługują nam także zabiegi pielęgniarskie (np. zastrzyki zlecone wcześniej przez lekarza POZ). W zależności od stanu zdrowia możemy zgłosić się na nie do ambulatorium albo poprosić o wizytę pielęgniarki w domu.

NFZ wyszczególnia też, czego nie może my żądać wpunkcie nocnej i świą-tecznejopieki medycznej. Są to m.in.:wi-zyta kontrolna w związku z wcześniej rozpoczętymleczeniem, recepta naleki, które stosujemy w chorobie przewlekłej (np. cukrzyca, nadciśnienie) oraz rutynowe zaświadczenia o stanie zdrowia.

KIEDY WZYWAĆ POGOTOWIE, KIEDY NIE

We dług NFZ wzywać pogotowie ratunkowe albo pojechać na szpitalny oddział ratunkowy (SOR) powinniśmy wyłącznie w sytuacjach bezpośrednie go zagrożenia życialub stanach nagłych. NFZ wymienia, że należą do nich utrata przy-

To dyspozytor pogotowia decyduje, czy wysłać karetkę na nasze wezwanie.

Dobrze poinformujmy go, co się dzieje tomności, zaburzenia świadomości, wypadek na drodze, drgawki, nagły, ostry ból wklatce piersiowej, zaburzenia rytmu serca, nasilona duszność, nagły ostry ból brzucha, uporczywe wymioty (zwłaszczaz domieszką krwi), masyw-nykrwotokzodbytulub dróg rodnych, gwałtownie postępującyporód, ostre i nasilone reakcje uczuleniowe (wysypka, duszność) będące efektem zażycia leku, ukąszenia czy użądlenia przezja-dowite zwierzęta, zatrucia lekami, środkami chemicznymi czy gazami, rozległe oparzenia, udar cieplny, wyziębienie organizmu, porażenie prądem, pod-topienie lub utonięcie, agresja spowodowana chorobąpsychiczną, próba samobójcza, upadek z dużej wysokości, rozległa rana będąca efektem urazu oraz urazy uniemożliwiające samodzielne poruszanie się.

Pomoc pogotowia ratunkowego nie należy nam się, kiedy stan naszego zdrowia nie jest zagrożony i nie wymaga natychmiastowej interwe ncji, kie dy chcemy tylko wizyty kontrolnej w związku z wcześniej rozpoczętym leczeniem, wypisania recepty, skierowania do specjalisty, badań lub konsultacji specjalistycznych, zwolnię nialekarsMego, wniosku do ZUS lub innych zaświadczeń, o które powinniśmy się starać w poradni POZ.

JAK WZYWAĆ POGOTOWIE

Wzywając pogotowie, dzwonimy z telefonu stacjonarnego na numer 999, a z telefonu komórkowego na numer 999 lub 112. Gdy dyspozytor się nie zgłasza, powinniśmy zachować cierpliwość. Zwykle oznacza to, że przyjmuje inne zgłoszenie. Kiedy dyspozy-torpodniesie słuchawkę, podajemy miejsce, do którego ma przyjechać karetka (adre s lub w razie wypadku punkty orientacyjne na drodze), mówimy też wszystko, co może się okazać przydatne: co dokładnie się stało, czy osoba, do której wzywamypomoc, oddycha, na co choruje, jak wysokajest gorączka, czy ma drgawki, objawyod-wodnienia (patrz ramka), a w razie wypadku liczbę poszkodowanych i ich przybliżony wiek. Musimy też podać nasze imię i nazwisko, numer telefonu.

Pytania dyspozytoramogąnam się wydać błahe i niepotrzebne. Ale takie nie są. To dyspozytor decyduje, czy wysłać karetkę po naszym wezwaniu, więc musi wiedzieć jak najwięcej. Podejmuje przecież także ważną dla naszego zdrowia decyzję, jaka ma to być karetka - czy podstawowa z dwoma ratownikami, czy specjalistyczna z dwoma ratownikami i lekarzem.

Dyspozytor musi mieć również możliwość zatelefonowania do nas, gdy karetka nie będzie mogła znaleźć miejsca wypadku, np. wpolu czy wlesie, stąd pytania o telefon.

Uwaga, pamiętajmy, że dyspozytor musi potwierdzić przyjęcie wezwania do realizacji. Słyszymy wtedy słowa: ?Wezwanie przyjęte". Dlatego wzywając pogotowie, nigdy nie odkładajmy pierwsi słuchawki.

Ważne jest też, że pogotowie udziela pomocy bezpłatnie, be z wzglę du na to, czy ktośjest ubezpieczony, czynie.

KIEDY NAS ODEŚLĄ

To dyspozytor pogotowia decyduje, czy wysłać karetkę, czyjej nie wysyłać na nasze wezwanie. Doświadczenie, wtym głośnyprzypadek śmierci dziewczynki w Skierniewicach, uczy, że czasami może się mylić. Jeśli jesteśmy przekonani, że tak właśnie się stało, możemy interweniować-zadzwońmy wtedy do wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego i poprośmy o rozmowę z koordynatorem ratownictwa medycznego. To lekarz, który może interweniować u dyspozytora pogotowia wnaszym mieście.

Jeśli widzimy, że sytuacja szybko się pogarsza, możemy też sami szybko pojechać do szpitala. Zwłaszcza że skorzystać z pomocy w SOR możemy bez jakiegokolwiek skierowania. W tym przypadku nie obowiązuje także żadna rejonizacja. Samodzielny wyjazd do szpi-talapowinniśmyjednak traktować jako ostateczność. Zawsze najpierw trzeba wzywać pogotowie, nawetjeśliwpobli-żu naszego domu znajduje się szpital.

Przykład: mamy dotkliwy ból wklatce piersiowej, który może być symptomem zawału serca. Jednak nie każdy szpital ma pracownię kardiologiczną, w której natychmiast przeprowadzą nam zabieg udrożnienia zatkanej przez zawał tętnicy. Stracimy więc niepotrzebnie czas - nieraz kilka godzin - w izbie przyjęć, w oczekiwaniu aż zawiozą nas do właściwego szpitala. Tymczasem wezwana do domu karetka pogotowia powinna nas tam zawieźć od razu.

BĄDŹMY ASERTYWNI

Po informacjach o przypadkach śmierci z powodu odmowy pomocy Porozumienie 1 Czerwca skupiające rodziców przewlekle chorych dzieci wydało swoją własną instrukcję. Jej główne punkty to dostęp do sprawnego samochodu ikierowcy który zawiezie chorego bezpośrednio do szpitala (?Czasem taksówkajest lepszym rozwiązaniem niż pogotowie" - podpowiada Porozumienie), umiejętność wykłócania się o swoje, wreszcie osobista znajomość z lekarzem. To on mapodpowie-dzieć, na ile stanowczo domagać się pomocy, gdzie jej najlepiej szukać itp.

Instrukcja brzmi ironicznie, ale nie-stetyjestprawdziwa. Niemal każdy, kto poważniej zachoruje, o ile tylko ma możliwości, szuka znajomości wśród lekarzy, wierząc, że tą drogą uzyska najlep-sząpomoc. Najlepszym dowodemjest tu postępowanie samychlekarzyi osób zarządzających ochroną zdrowia. Wszyscy oni też szukają znajomości. Tyle że i to wcale nie musi być korzystne. Choćby dlatego, że wprzypadku ?specjalnego" pacjenta czasami omija się standardowe badania i procedury, a to może prowadzić do groźnych powikłań,.

Objawy odwodnienia

To silne pragnienie, suchość skóry i błon śluzowych, niewielka ilość wydalanego moczu, naprzemiennie występujące pobudzenie i otępienie, gorączka, obniżone ciśnienie krwi. Odwodnienie szczególnie szybko może pojawić się u dzieci, ponieważ ich organizm ma kilkakrotnie większe zapotrzebowanie na płyny niż dorośli, oraz u osób starszych.

 Powrót

Załączniki:
PlikOpisRozmiar
Pobierz plik (Pogotowie czy wizyta u lekarza.pdf)Pogotowie czy wizyta u lekarza.pdf 2454 kB