LEŻAŁ W SZPITALU TYLKO NA PAPIERZE

W łódzkiem od początku lipca ponad 5,5 tysiąca pacjentów założyło konto i poznało historię swoj ego leczenia. 

W lipcu do delegatur Narodowego Funduszu Zdrowia w województwie łódzkim zgłosiło się już ponad pięć i pół tysiąca pacjentów, kiórzy chcą poznać historię swojego leczenia. Mieszkańcy regionu założyli konta w ZIP, czyli ziniegrowanym informatorze pacjenta. Sprawdzają, liczą i kontrolują, czy pieniadze ze składek faktycznie były wydane na ich leczenie i ile ono kosztowało. Wiecej chetnych na poznanie historii swojego leczenia do tej pory było tyilo w województwach śląskim i opolskim. Tam konta założyło już ponad siedem tysięcy pacjentów.

Okazuje się, że pacjenci sa skuteczniejsi niż NIK i inne instytucje, nadzowujace system finansowania opieki zdrowotnej. 

Poznając historię swojego leczenia, są w stanie od razu wykryć oszustwa i nieprawidłowości. Tego typu historie znane są juz we wszystkich województwach. W Łodzi pacjentka wykryła oszustwa stomatologa, który leczył jej zęby prywatnie, a potem rozliczał tę samą usługę w ramach NFZ. W ten sposób zarabiał na leczeniu dwa razy.

Pacjent z województwa kujawsko-pomorskiego na swoim koncie w ZIP zobaczył, że leczył się w jednym z tamtejszych szpitali. W tym okresie jednak nie chorował, nie leżał w szpitalu ani nawet nie miał wizyty w rejonowej przychodni. Szpital koszt jego leczenia oszacował na ponad 11 tyś. zł. W tym sęk, że tego pacjenta nikt nie leczyl.Kujawianin zgłosił sprawę do NFZ.

Z kolei w województwie małopolskim pacjent znalazł na swoim koncie refundację leku, którego nigdy nie zażywał nawet nie dostał na niego recepty.

Największe zdziwienie można było zobaczyć jednak w oczach mężczyzny z Podkarpacia, który—według ZIP—był pacjentem oddziału... ginekologicznego. Mężczyzna niezwłocznie zgłosił ten fakt w swojej delegaturze w NFZ.

W każdym tego typu przypadku NFZ wysłał kontrolę do zaskarżanej placówki.

- ZIP jest rodzajem obywatelskiego nadzoru pacjentów nad systemem - uwaza Agnieszka Pachciarz, prezes centrali NFZ. Jeżeli usługa jest opisana w ZIP, to znaczy, że Fundusz za nią zapłacił. Gdy po kontroli okaże się, ze placówka oszukała i rozliczyła usługę, której nie było, będzie musiała oddać pieniądze. Oprócz zwrotu kosztów, NFZ nakłada też kary finansowe. Stomatolog z Łodzi, który podwójnie pobierał opłaty za leczenie, dostał karę w wysokości czterech tysięcy złotych.

Przez trzy tygodnie lipca ZIP w Łódzkiem założyło sobie 5,6 tysiąca osób. Urzędnicy zachęcają do założenia konta podczas wyrabiania Europejskich Kart Ubezpieczenia Zdrowotnego. Od kilku dni konta można założyć sobie także poza Funduszem.W łódzkim NFZ powstały tzw. mobilne jednostki ZIP. W ubiegłym tygodniu urzęcInicy NFZ odwiedzali Urząd Wojewódzki w Łodzi, gdzie pracuje 700 osób i zakładali konta pracownikom urzędu.

- Konta ZIP zakładamy pracownikom firm i instymcji w ich miejscu pracy. Każda placówka, w której co najmniej 50 osób zadeklaruje gotowość uzyskania dostępu do ZIP, może zglosić się do łódzkiego oddziału NFZ, by zaprosić pracowników do swojej siedziby — mówi Beata Aszkielaniec, rzecznik prasowy NFZ.

Pracownicy łódzkiego NFZ codziennie odwiedzają też łódzkie instytucje. Wczoraj i dziś są w Powiatowym Urzędzie Pracy przy ulicy Milionowej w Łodzi. W środę zawitają do Urzędu Pracy przy ulicy Kilińskiego. 

- W związku z dużym zainteresowaniem uzyskaniem do¬stępu do ZIP, planujemy kolejny dzień otwarty. Będziemy pracować 27 lipca od godziny 9 do 15 - zapowiada Aszkielaniec.- Mobilne jednostki ZIP wyruszą w trasę po regionie, by ułatwić uzyskanie dostępu do portalu mieszkańcom powiatów w województwie łódzkim.

Załączniki:
PlikOpisRozmiar
Pobierz plik (LEŻAŁ W SZPITALU TYLKO NA PAPIERZE.pdf)LEŻAŁ W SZPITALU TYLKO NA PAPIERZE.pdf 1358 kB