W związku z artykułem „Za dobry dla NFZ”, ktrego autorem jest Krzysztof Kamińśki, opublikowanym w 20. numerze Angory datowanym na dzień 15 maja 2016 r., Łódzki OW Narodowe Funduszu Zdrowia mając na uwadze prawo Czytelników do pełnej i rzetelnej informacji, wyjaśnia:

Łódzki OW NFZ wywiązuje się ze swoich obowiązków wobec kobiet w Łódzkiem. Porody oraz opieka nad noworodkami dla łódzkich kobiet w ciąży są w pełni zabezpieczone i zgodne z wytycznymi konsultantów  wojewódzkich w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz neonatologii. Każdy szpital w Łodzi zapewnia znieczulenie porodu. NFZ płaci za wszystkie porody, a także finansuje znieczulenie do porodu.


Panie mogą wybrać jako miejsce porodu lub leczenia patologii ciąży spośród 41 oddziałów szpitalnych (w tym 3 oddziały wyłącznie ginekologiczne oraz 4 chirurgii 1-dniowej), na których znajduje się 1383 łóżek. W Łodzi jest 5 szpitali: Instytut Centrum Zdrowia Dziecka, Centrum Medyczne im. L Rydygiera, Salve, Szpital im. M. Pirogowa przy ul . Wileńskiej (poprzednia nazwa Szpital im. M. Madurowicza), Szpital Medeor Plus, w których można skorzystać z finansowanego przez ŁOW NFZ porodu.
Wbrew temu, co mówi prof. Dariusz Borowski, placówki te nie istnieją tylko „teoretycznie”. W szpitalach na tym samym poziomie referencyjnym co Pro Familia urodziło się w ubiegłym roku ponad 5 tysięcy łodzian.


Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki oraz Szpital im. M. Pirogowa przy ul. Wileńskiej (poprzednia nazwa Szpital im. M. Madurowicza) to placówki z ogromnym doświadczeniem, potencjałem i zapleczem, placówki kliniczne.  Zapewniają one, zarówno ciężarnym, jak i noworodkom, opiekę na najwyższym III poziomie referencyjnym. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki zapewnia najciężej chorym noworodkom kompleksową wielospecjalistyczną opiekę, w tym kardiologiczną, kardiochirurgiczną, chirurgiczną, neurologiczną, ortopedyczną, neurochirurgiczną.


W roku 2015 nie było żadnego przypadku nieprzyjęcia ciężarnej lub noworodka z powodu braku miejsc na oddziale położniczym lub neonatologicznym.
Obłożenie oddziałów neonatologicznych, o którym mówi prof. Dariusz Borowski, jest przeszłością. Ministerstwo Zdrowia opublikowało właśnie mapy potrzeb zdrowotnych opracowane przez ekspertów na podstawie najbardziej aktualnych danych. Wynika z nich jasno, że liczba łóżek na oddziałach neonatologicznych w Łódzkiem jest zbyt duża:
Prognoza oparta na trendach demograficznych i optymalizacji obłożeń wykazała, że w latach 2016- 2029 nastąpi spadek liczby hospitalizacji o 17%. Liczba łóżek niezbędna do zaspokojenia tych potrzeb to 265 w 2016 roku, 220 w 2029 roku (wg RPWDL na dzień 31.03.2016 w województwie było ich 789). W związku z tym należy zracjonalizować liczbę łóżek na oddziałach.


Dlaczego NFZ nie podpisuje umowy z nowo otwartym szpitalem? Powodów jest kilka.
Mapy potrzeb zdrowotnych potwierdziły analizy Łódzkiego OW NFZ – w Łódzkiem nie brakuje ani łóżek neonatologicznych, ani położniczych. Dostęp do opieki nad kobietami w ciąży i noworodkami jest dobrze zabezpieczony.
W Łodzi rodzi się coraz mniej dzieci – w 2015 roku o 900 mniej niż w roku 2014.  Spada także liczba porodów w Łódzkiem – w ciągu ostatnich 5 lat o 3 338. W 2014 r. w województwie łódzkim urodziło się 22,7 tys. dzieci, a ogólny współczynnik płodności wyniósł blisko 39 dzieci na tysiąc kobiet w wieku rozrodczym. Jest to wynik o ponad jedno dziecko na tysiąc kobiet w wieku rozrodczym niższy od wartości ogólnopolskiej.

NFZ podpisuje umowy ze świadczeniodawcami tylko w wyniku konkursu ofert. Ostatni duży konkurs ofert, podczas którego ustaliła się mapa placówek zdrowia w Łódzkiem, NFZ prowadził w roku 2011. Od tamtego czasu umowy są aneksowane zgodnie z ustawą. Dotychczasowe umowy zostały w grudniu 2015 r. aneksowane do 30.6.2016 r., a obecnie trwa aneksowanie umów do czerwca 2017 r., bo zgodnie z nowelizacją ustawy, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. ustawodawca dopuszcza, aby ich obowiązywanie zostało przedłużone na okres nie dłuższy niż do dnia 30 czerwca 2017 r. (ustawa z dn. 16.12.2105 r. zmieniającą ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw).

Nie jest zgodne z prawdą, że prof. D. Borowski nie zna powodów, dla których Pro Familia nie otrzymała zapłaty za porody. Wyjaśniamy: warunkiem koniecznym do rozliczenia świadczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia jest zawarta umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej pomiędzy NFZ  a podmiotem leczniczym. Szpital Pro Familia takiej umowy nie posiada. Zaś w przypadkach nagłych, aby uzyskać zapłatę za zrealizowane świadczenie konieczne jest  złożenie wniosku do NFZ wraz z rachunkiem, wykazem udzielonych świadczeń opieki zdrowotnej i ich kosztów oraz pisemnym przedstawieniem okoliczności udzielenia świadczeń uzasadniających ich sfinansowanie ze środków publicznych. NFZ, który wydając publiczne pieniądze zatem zobowiązany jest ocenić każdy wniosek także pod względem merytorycznym i finansowym.

Szpital nie otrzymał zapłaty za 900 porodów, bo z nieznanych nam powodów się o to nie ubiegał. Szpital Pro Familia przysłał w styczniu 2016 roku tylko 4 wnioski o zapłatę. Zapłata za poród, której wówczas oczekiwał od ŁOW NFZ to około 10 tys. zł, czyli niemal 5-krotność kwoty, którą NFZ płaci za poród ze znieczuleniem – 2200 zł. Wnioski ze względów formalnych zostały odesłane z prośbą o poprawienie i ponowne przesłanie. W kwietniu 2016 r. szpital przesłał nie 900, a jedynie 131 wniosków o zapłatę za porody i opiekę nad noworodkami. Wnioski są oceniane merytorycznie i finansowo przez niezależnych ekspertów.

Źródło: rzecznik prasowy